Muzyka XXI wieku
Najciekawszym zespołem grająćym po roku 2000 ze Skandynawii jest grupa Cardigans, która w tym okresie wydała płyte Long gone before daylight. Album jest zrobiony z pasją i produkcja jest na wysokim poziomie. Jednak troszeczkę zawodzi. Pewna część kompozycji jest lekko zbyt wyraźna, nawet mdła. Być może to zabieg celowy, by wyostrzyć lepsze momenty z płyty, których trochę jest, ale mogłoby być więcej.
Materiał należy do spokojnych - zawiera dużą ilość dość niekowencjonalnych ballad. Na ich tle wyróźnia się już wspomniane For What It's Worth, które brzmi z lekka jak utwór country (czego nie znoszę), ale tu nie jest to takie wyraźne. Tak na marginesie: pojęcie country przychodzi kilka razy słuchając tej płyty, ale to zupełnie nie jest mankamentne. Zdecydowanie jednym z milszych momentów płyty jest utwór nr 5 (Couldn't Care Less), którego motyw jest lekko i wyciszenie wariowany klimatycznie w końcówce. Czy oni nie mogli więcej umieścić takich momentów?
Generalnie... by się zdecydować na tą płytę słuchając raczej innych klimatów, trzeba spojrzeć na muzykę w lekko szerszych kategoriach, co mi osobiście ostatnio pasuje, więc tą płytę lubię, ale wiem, że dla wielu słuchaczy będzie ciężko dostrzec nieprzeciętność tego materiału.